Strona Główna ˇ Ciekawostki medyczne ˇ Dowcipy o niewidomych ˇ PROMOCJE ˇ KontaktNiedziela, Grudzień 08, 2019
Nawigacja
Strona Główna
O mnie
Rodzaje masażu
Drenaż limfatyczny
Rys historyczny
Szukaj
Kinesiotaping
Ciekawostki medyczne
Dowcipy o niewidomych
Cennik
Galeria
Ostatnie Artykuły
Aktywne życie także ...
Nadwaga przed 50. ro...
Psy potrafią wywęszy...
Pionierska próba ter...
Eksperci odradzają r...
Szybki kontakt
PUWO Wojciech Puchacz
ul. Wyszyńskiego 10
Zielona Góra
Tel 603 595 593

meil puwo@10g.pl

Moje oferty na OLX.pl

Jeśli lubisz czytać koniecznie zajrzyj na moje oferty na OLX.pl (dawniej Tablica.pl)

Dowcipy o niewidomych

Ta kategoria powstała z myślą o zabraniu możliwie jak największej liczby dowcipów o niewidomych.

Dlaczego o niewidomych? Sam jestem osobą słabowidzącą i uważam, że umiejętność śmiania się z samego siebie to nie lada sztuka.

Jeśli znasz jakiś fajny dowcip o niewidomych, którego jeszcze tu nie ma podziel się nim. Napisz na puwo@10g.pl



#25. NOWY. Wychodzi niewidomy gość z gościem bez rąk z pociągu. Niewidomy mówi do tego bez rąk:
-Potrzymaj walizki a ja się rozejrzę za taksówką.



#24. NOWY. Plaża. Pełne słońce , mnóstwo ludzi. Na plaże przychodzi niewidomy facet, rozkłada koc i inne klamoty. Siada i wyciąga z torby sex lalę zsexshopu chwyta za ustnik i zaczyna dmuchać. Na plaży konsternacja: kobiety zakrywają dzieciom oczy, mężczyźni podśmiewają się pod nosem. Koniec końców, któryś podchodzi do ślepego i mówi:
Stary to lala, tu są dzieci weź przestań!
Niewidomy zastyga w przerażeniu , szybko obmacuje lalkę rekami i mówi:
-o ku..a!!!
-No to przeje.ane!
Dlaczego?- pyta mężczyzna.
-Bo to oznacza że cała zimę dupczyłem ponton!!!!



#23. NOWY. Przychodzi niewidomy do tartaku w sprawie pracy. W tartaku kierownikiem jest kobieta.
- Proszę pani, czy nie zatrudniła by mnie pani przy drzewie?
- Jak, skoro jest pan niewidomy?
- Proszę pani ja pani odróżnię każdy kawałek drewna!
Kierowniczka daje niewidomemu kawałek drewna i kolejny, i nie daje wiary, niewidomy odpowiada bezbłędnie. Do tego jeszcze podaje ile które drewno ma procent wilgotności. Kierowniczka myśli:
- Co zrobić, przecież on nie widzi jeszcze sobie urżnie rękę!
Podnosi kieckę do góry i pyta:
- A to, co za gatunek drewna?
Niewidomy zastanawia się i mówi:
- Wiem! Kuter rybacki z siedemnastego wieku!



#22. Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym, z nimi jest ich 8 dzieci. Ślepiec dołącza do nich po kilku minutach. Kiedy autobus przyjeżdża, okazuje się, że jest tylko 9 wolnych miejsc. Więc tylko żona i jej ośmioro dzieci są w stanie zmieścić się w autobusie. Więc mąż i ślepy decyduje się pieszą wędrówkę. Idą, idą i po jakimś czasie męża wk***ia ciągłe tykanie laski niewidomego i mówi do niego.
"Dlaczego nie możesz umieścić kawałka gumy na końcu kija, bo ten dźwięk tykania doprowadza mnie do szału !''
Na to niewidomy : Gdybyś ty umieścił gumę na końcu swojego KIJA to nie zapie**alałbym piechotą tylko jechał autobusem.



#21. Dlaczego policja nosi krótkie czarne pałki i długie białe?
Jak idzie dwóch policjantów i zobaczą pijącego piwo gościa, wyciągają krótkie pałki i go pałują.
Jak idzie dwóch policjantów i zobaczą bandę naj***nych dresów... Wyciągają długie i udają niewidomych.



#20. Siedzi dwóch niewidomych na ławce w parku, nagle jeden kichnął.
Na to drugi:
-weź mi też Pepsi otwórz.



PRZEKAŻ 1 % swojego PODATKU na rzecz Klubu sportowego osób niewidomych ATUT NYSA
- organizacji, która zna się nie tylko na takich żartach.



#19. Szedł niewidomy z psem przewodnikiem. Spotkali górala z bernardynem, który miał na szyi beczkę z rumem.
Bernardyn pyta psa przewodnika:
- napijesz się stary?
- nie, prowadzę.



#18. Do niewidomego chłopczyka przychodzi wieczorem jego matka i mówi:
- Synku, jutro będzie wielki dzień w Twoim życiu, rano odzyskasz wzrok !
- O mamusiu, naprawdę?!
- Tak, a teraz śpij już.
Chłopiec nie mógł jednak zasnąć. Modlił się i cieszył z tego jak wielkie ma szczęście, obiecywał sobie również, że nigdy nie będzie oglądał rzeczy niedozwolonych, będzie zawsze dobry itp. Rano matkę obudził krzyk i płacz chłopca. Wbiega do pokoju:
- Co się stało?! - zapytała
- Już rano, a ja dalej nic nie widzę!
- He, he, he... Prima Aprilis!



#17. Poszła wieść w świat, że w pewnym miasteczku jest cudowne źródełko, które leczy ułomności. I tak zebrali się przy nim ślepy, garbaty i sparaliżowany na wózku. Ślepy przemył oczy i krzyknął:
- O rany, ludzie, ja widzę!
Garbaty wykąpał się w źródełku i krzyknął:
- O rany, ludzie, nie mam garba!
Na to sparaliżowany wjechał z wózkiem do wody i krzyknął:
- O rany, ludzie, mam nowe opony!



#16. Płynie ślepy i jednoręki łódką przez Atlantyk. Jednoręki wiosłuje jak tylko może. Przyszła jednak większa fala i porwała mu wiosło.
- No to, kur*, dopłynelismy!!!
A ślepy wysiadł...



#15. Samolot stoi na płycie lotniska, wszyscy pasażerowie są gotowi, ale samolot nie startuje. Zniecierpliwieni ludzie pytają co jest grane, przecież odlot jest już opóźniony. Na to stewardesa informuje ich, że czekają na pilotów. Wreszcie po dziesięciu minutach piloci podjeżdżają pod trap, pasażerowie wyglądają przez okna i widzą dwóch pilotów idących z laskami dla niewidomych. Następuje pełna konsternacja ale nikt nic nie mówi. Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zająć miejsca w kokpicie. Silniki nabierają mocy, samolot powoli kołuje na pas startowy, przystaje i zaczyna się procedura startu, koła kręcą się coraz szybciej, beton z coraz większą szybkością przesuwa się przed oczami, ale samolot jakoś się nie odrywa. Pasażerowie widzą już zbliżający się koniec pasa startowego i nagle krzyczą:
'AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!! ...' i w tym momencie samolot wzbija się w górę.
Pierwszy pilot mówi do drugiego: 'Jak kiedyś nie krzykną, to się stary zabijemy.'.



#14. Niewidomy komornik idzie do domu prostytutki, żeby wycenić posiadane przez nią przedmioty. Wchodzi i zaczyna pracę.
Maca stół i mówi:
- Stary stół wart 10 złotych.
Maca komodę i mówi:
- Stara komoda warta 10 złotych.
Maca telewizor i mówi:
- Stary telewizor wart 10 złotych.
Prostytutka myśli sobie:
- Jak by tu dopiec temu ślepemu komornikowi?
Po chwili namysłu... ściąga gacie i nadstawia mu gołą dupę. On podchodzi, maca, maca i mówi:
- Stary wytarty zydel, skórzany i do tego dziurawy. Wart 5 złotych.



#13. W pociągu jadą garbaty i niewidomy. Garbaty był złośliwy i chciał dociąć niewidomemu mówiąc na głos - niby do siebie:
- Oo., jakie piękne widoki za oknem. Jaka wspaniała natura, zieleń drzew, błękit nieba...
Na to wkurzony niewidomy, nachylając się do garbatego i przyjaźnie klepiąc go po garbie:
- A kolega z tym plecakiem to też w góry?



#12. Idą dwaj niewidomi naprzeciwko siebie. Nagle się zderzyli i słychać:
- Nie widzisz, że nie widzę!
- Nie widzę, że nie widzisz!
- No widzisz.



#11. Pewnej nocy, ciemną i mało uczęszczaną ulicą szedł niewidomy, który posługiwał się przy chodzeniu białą laską.
W pewnej chwili poczuł, że natrafił na przeszkodę, a jednocześnie usłyszał:
- ludzieee... ratuuunku, ten Pan wsadził mi kija między nogi.





#10. Niewidomemu w nocy zachciało się pić. Wchodzi do kuchni i macając wszystkie kuchenne przedmioty chce znaleźć kubek. Nagle natyka się na tarkę, tak ją dokładnie maca opuszkami palców i zaczyna się głośno śmiać i mówi: - Takich głupot to już dawno nie czytałem.



#9. Idzie niewidomy z psem przewodnikiem! Pies był kiepski bo wprowadził go w najgorszy ruch, prosto na ulicę. Auta hamują, pisk opon, zamieszanie. Facet w końcu przeszedł. Stanął na brzegu chodnika i daje psu ciastko. Ktoś to zauważył i dziwi się:
- Co pan głupi! Pies mało pana nie zabił a pan mu daje ciastko!
Na to niewidomy:
- Jak mu daję ciastko to wiem gdzie ma głowę i wiem, że mam go z drugiej strony w dupę kopnąć!



#8. Jakie pieczywo jest ulubionym posiłkiem niewidomych?
-bułka z makiem
(bo każda opowiada inną historię) :)



#7. Jakiej bułki niewidomy na pewno nie znajdzie na plaży ?
-tartej



#6. Idzie niewidomy na grzyby do lasu. Ponieważ nie widzi, rozpoznaje gatunki grzybów kosztując je.
- Hmmm... Maślaczek.
- Hmmm... Borowik.
- Hmmm... Rydz.
- Hmmm... Gówno. Dobrze, że nie wdepnąłem.



#5. Siedzą dwie prostytutki i jedna zauważyła na wewnętrznej stronie ud drugiej jakieś krostki i pyta:
- Co tam masz za krostki?
Na to ona odpowiada
- To nie żadne krostki tylko cennik dla niewidomych.



#4. Niewidomy mężczyzna wszedł do baru. Właściciel podaje mu menu, ale niewidomy mówi: - Jak pan widzi jestem niewidomy - nie mogę przeczytać waszego menu, ale proszę mi przynieść kilka brudnych widelców po poprzednich gościach, to coś sobie wybiorę... Nieco zdziwiony właściciel poszedł na zaplecze i przyniósł kilka nieumytych sztućców. Podał je niewidomemu, który po kolei przykładał je do nosa i wąchał. - Już wybrałem - poproszę ziemniaki puree z kotletem mielonym. Po otrzymaniu posiłku niewidomy go zjadł, zapłacił i wyszedł... Kilka dni później znów wstąpił do tego baru i gdy podano mu menu powiedział: - Nie poznaje mnie pan ?? Jestem tym niewidomym, który był tu kilka dni temu... - Och, najmocniej przepraszam już biegnę po brudne sztućce... Tym razem po obwąchaniu kilku widelców i noży niewidomy zamówił spaghetti z serem i brokułami Gdy po kilku dniach właściciel zauważył, że niewidomy ponownie wchodzi do baru szybko pobiegł na zaplecze, wziął kilka sztućców i zaniósł je do kucharki (którą była jego żona) - Mary, znów jest tu ten niewidomy facet, o którym Ci opowiadałem, weź te widelce i wytrzyj je w swoje majtki - sprawdzimy jak sobie teraz poradzi... Już po chwili podszedł do klienta i mówi: - Witam ponownie - dzisiaj mam już dla pana przygotowane sztućce - proszę wybierać... Facet wziął pierwszy z brzegu powąchał i mówi: - Ooo!! Nie wiedziałem, że Mary tu pracuje ..



#3. Niewidomy mężczyzna wchodzi przez pomyłkę do baru dla lesbijek. Odnajduje drogę do bufetu i zamawia drinka. Po chwili zagaduje barmankę:
- Hej, opowiedzieć Ci kawał o blondynce?
W barze zapada cisza.
Kobieta siedząca obok niego mówi:
- Zanim opowiesz ten kawał, powinieneś coś wiedzieć. Barmanka jest blondynką, ochroniarz jest blondynką i ja też jestem blondynką z czarnym pasem karate. Poza tym kobieta, która siedzi obok mnie, jest kulturystką, a dziewczyna po Twojej prawej stronie zapaśniczką. Nadal chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Niewidomy zastanawia się chwilę i odpowiada:
- Nieee, skoro musiałbym go powtarzać aż pięć razy...



#2. Pewien niewidomy młodzieniec, poczuł wiosną przypływ sił witalnych i zapragnął kobiety. Codziennie zanudzał swoich kolegów prośbami, żeby któryś sprowadził mu do domu jakąś laskę za pieniądze. Wreszcie dla świętego spokoju koledzy zgodzili się dograć sprawę. - Pawle! Przygotuj się na jutrzejszy wieczór - mówi jeden z kolegów - Tak jak chciałeś, przyjdzie do Ciebie o dziewiątej.
Paweł wykąpał się, uczesał, spryskał ciało dezodorantem i podekscytowany czekał na dzwonek do drzwi.Kiedy ta chwila nadeszła i dzwonek zadzwonił przeciągle, ciśnienie mu podskoczyło tak, iż przez chwilę wydawało mu się, że serce ma w gardle. Drżącymi rękami otworzył drzwi i mówi:
- Zapraszam w moje progi.
- Cześć! Mam na imię Jola.
- Ciekawy masz głos Jolu!
- Wszystkie mamy podobny!
- Powiedz mi jak jesteś ubrana?
- Mam na sobie obcisłą bluzeczkę, spódniczkę mini, pończoszki samonośne i seksowne szpileczki, a pod spódniczką prawie niewidoczne stringi. Paweł na te słowa poczuł pulsowanie w uszach, przełknął ślinę i mówi:
- Chodźmy więc do sypialni, a tam powoli się rozbierzemy wzajemnie. Chciał się w ten sposób nacieszyć do syta, każdym dotykiem i każdym słowem. Trzymając już za gumkę stringów pyta:
- Czy Ty też lubisz różne fantazje w łóżku?
- Wszystko co ludzkie nie jest mi obce - mówi kobieta.
- A taka magiczna cyfra 69 Ci coś podpowiada?
- Mhmm... Właśnie tyle skończę w lipcu!



#1. Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas.
Wsiada do samolotu teksańskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Po lądowaniu samolotu niewidomy pierwsze kroki skierował do baru. Dostał kufel z piwem, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!



Polecamy
Kalendarium
trwa inicjalizacja, prosze czekac...Content marketing


Życzymy wszystkiego najlepszego
1% dla ATUT NYSA

Losowy dowcip NA OSTRO


Copyright © PUWO Wojciech Puchacz 2014-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu